Nie wiem ja je nazwać .
Są bowiem pisanki, kraszanki, oklejanki i nalepianki.
a można też wyszywać i haftować.
Teraz pokazuję wyszywane muliną.
Święta tuż,tuż...
Czas na karteczki. U mnie powstaje "coś " z niczego.
Wykorzystuję resztki ,które zdobywam od Kasi
Na szczęście nie wyrzuca wszystkich niepotrzebnych jej już papierków , a ja mogę się uczyć i próbować coś z nich zrobić.
Fotel dla lalki. Dawno zrobione,ale zapomniałam go pokazać.
Oto moje kapciuszki. Wykorzystałam resztki włoczki.które zalegają w szufladzie i nie ma co z nimi zrobić.