czwartek, 12 sierpnia 2010

Koniec laby-czas wracać do rzeczywistości.

Po wakacyjnych wojażach z wielką chęcią wróciłam do swojego kąta.
I od razu zabrałam się do pracy. Dostałam zlecenie wykonania wizytówki dla  małego Wiktora. 
Myślę ,że mu się spodoba.

wtorek, 10 sierpnia 2010

Chorwackie klimaty.

Ale laba !
Dwa tygodnie leniuchowania. Ale w końcu należy mi się po całorocznej pracy.
Pogoda piękna,woda w morzu cieplutka,przeźroczysta.
 Po kilku dniach jednak zatęskniłam za swoim kątem z różnymi przydasiami.Jak się złapie jakiegoś bakcyla -to trudno potem siedzieć i nic nie robić.
Może uda mi się zrobić "coś" wakacyjnego.  Na razie kilka fotek.




czwartek, 15 lipca 2010

Porządek musi być !

Oto pudło na różne przydasie do prac wszelakich i bardzo potrzebnych.
Zrobione zostało techniką decoupage na życzenie mojej córki, której teraz wszystko się przydaje.A muszę zaznaczyć ,że zarówno ja jak i moje dwie córki gromadzimy coraz więcej różnych fajnych rzeczy, które upychamym gdzie się tylko da. I takie pudła mogą wreszcie rozwiązać problem - bo porządek musi być.
                                               Oto efekt mojej pracy.



         

wtorek, 6 lipca 2010

Spotkanie po latach .

Pod koniec czerwca po raz trzeci spotkałam się z przyjaciółmi z mojej klasy licealnej i nie tylko.Od naszej matury minęło ........  eee -  co tam !  nie będę liczyć.
Dla moich przyjaciół przygotowałam robione przez mnie pamiętniki. Papier na okładki zrobiłam z serwetek,a resztę to już widać.
Ważne jest to co znalazło się w środku. Opisałam nasze "pierwsze i drugie spotkanie po latach", znalazły się tam też liczne pamiątki np.tarcza kolegi. legitymacja szkolna, lista obecności.zdjęcia i inne "pamiatki".
Radości było dużo i skoro już mieliśmy nasze pamiętniki zaczęliśmy się do nich wpisywać -jak za dawnych szkolnych lat.Drugi dzień  naszego spotkania spędziliśmy na wycieczce , zwiedziliśmy zamek w Niedzicy na zalewem Czorsztyńskim.zaliczyliśmy spływ Dunajcem, obejrzeliśmy stary drewniany kościółek w Dębnie Podhalańskim.Jednym słowem- mamy  o czym pisać w naszych pamiętnikach.


Oto my - przyjaciele ze szkolnej ławy.
I każdy dostał swój pamiętnik .


niedziela, 20 czerwca 2010

Skarbiec.

Dostałam zlecenie na zrobienie pudła na skarby.Pudło jest duże i miały być na nim koty i myszki.
Przysłowie mówi "kota brak ,to myszy grasują". ....  Na moim pudle - sielanka - koty są ,myszy pilnują swojego sera,zerkając dla pewności dyskretnie na kota, ale nikt nikomu nie przeszkadza.
Mały właściciel pudła zapewne się ucieszy,bo zmieści tam dużo fajnych skarbów. 
Wyszło mi całkiem fajnie, mnie się podoba.